Z teki Grzegorza Sztolera

Postrzeganie Śląska i Ślązaków przez pryzmat twórczości Alojzego Lyski

Refleksja krajana z pszczyńskiego

 

 

Alojzy Lysko – uznany śląski pisarz i publicysta. Głos, z którego przekazem liczą się wszystkie górnośląskie środowiska – literackie, samorządowe, medialne i polityczne. Jeśli nawet nie zgadzają się z prezentowanym przez niego punktem widzenia, szanują go, bo jest to głos wielu górnośląskich dusz.

 

Alojzy Lysko przez swą twórczość i poglądy wyraża bowiem to, co „w duszy gra” tysiącom, dziesiątkom, a może i setkom tysięcy Górnoślązaków. Mówi za nich, bo oni – albo nie mogą, albo się boją, albo nie mają czasu, albo nie mają sił i determinacji, bądź też nie mają w sobie tyle talentu, by wyrazić słowami, co czują, co ich boli…

 

Lekarz górnośląskich dusz

Alojzy Lysko jest takim lekarzem górnośląskich dusz, który trafnie, od kilku już dekad, diagnozuje stan ducha śląskiej zbiorowości. Leczy jego traumy. A najlepiej chyba jest to robić poprzez twórczość. Tak właśnie wyzwalać lęki tkwiące w zbiorowej podświadomości. Tym bardziej, że Ślązacy – z racji swoich postaw życiowych – są raczej pragmatyczni, a o wszelkich doznanych krzywdach, niesprawiedliwościach starają się zapomnieć, nie rozpamiętując ich. Zresztą, kto lubi mierzyć się z bolesnymi wspomnieniami?

„Istnieje potrzeba, by zrozumieć, umieć przebaczyć i pogodzić się z upiorami trudnej śląskiej przeszłości”[1]

– powiedział kiedyś Lysko i to zdanie tłumaczy, dlaczego zajął się wszystkimi śląskimi traumami – służbą Ślązaków w Wehrmachcie, służbą na frontach pierwszej wojny światowej, Tragedią Górnośląską. By je zrozumieć, pogodzić się z nimi i pokonać.

 

Alojzemu Lysce było łatwo zostać lekarzem śląskich dusz, bo sam leczył przy okazji swoją traumę – jest przecież wojennym sierotą, tęsknota za nieznanym Ojcem pozostawała i pozostaje ważnym „napędem” jego twórczości. Dzięki tej tęsknocie serca, za nieznanym, ukochanym Ojcem, którego cząstkę nosił przecież w sobie, powstało dzieło jego życia, „Duchy wojny”, złożone początkowo z czterech, a ostatecznie z pięciu części [choć ich bohater, Alojz Ochman, ginie w czwartej]. Uznane za wyrażające stan górnośląskiej duszy, wyzwalające z nieustającej traumy związanej ze służbą Ślązaków w Wehrmachcie, dzieło weszło w skład górnośląskiego kanonu literackiego.

 

„Duchy wojny” śląską epopeją

  

Napisana w kształtującym się śląskim języku, wyrażająca stan ducha społeczności, lecząc jego traumy z przeszłości, powieść „Duchy wojny” stała się śląską epopeją. Czytając ją każdy człowiek z zewnątrz, nie-Ślązak, ma wgląd w śląską duszę. Perspektywę wojny widzi oczami wplątanych w jej bezwzględny mechanizm ludzi, czuje tą tragedię, ten codzienny mozół przetrwania, kiedy nie wiadomo jak i kiedy to wszystko się skończy. W tej książce wojna przeraża, jest widziana oczami normalnych, zwykłych ludzi, staje się bestią pożerająco wszystkich i wszystko…

Wielokrotnie miałem okazję rozmawiać z osobami, które przeczytały „Duchy wojny”, a nie są Ślązakami. Przeżywały tą powieść równie intensywnie, jak Ślązacy.

Alojzy Lysko znalazł więc klucz uniwersalny – pisząc o śląskiej traumie, dramatycznym losie śląskiej społeczności, zuniwersalizował ją. Bo właściwie taka społeczność, doświadczana przez los, przez kapryśnych bogów wojny i polityki, może znaleźć się wszędzie, w każdym zakątku Ziemi. Jej los będzie podobny. Tylko czy taka społeczność przetrwa, czy znajdzie w sobie aż taką siłę, by przemóc te wszystkie klęski, przetrwać? Czy znajdzie lekarza, który uleczy, ukoi poranionego ducha tej zbiorowości, tak jak w przypadku Ślązaków uczynił to Alojzy Lysko – górnośląski demiurg. By wyjaśnić właściwy kontekst tego słowa – demiurg to ktoś obdarzony niesamowitą mocą tworzenia, oddziaływania. Bardziej twórca niż lekarz. W idealistycznej filozofii Platona i późniejszych doktrynach filozoficznych >twórca świata<. A więc niemal równy Bogom. Człowiek o wielkiej mocy twórczej, człowiek obdarzony nieograniczoną mocą tworzenia, niesamowitą charyzmą i wielką wyobraźnią. Takim właśnie jest nasz bohater.

 
[1] WWW.SERWISLOKALNY.COM/AKTUALNOSCI/410/LOGOS-GORNOSLASKI-CZYLI-TO-CO-WAZNE/

Grzegorz Sztoler

Redakcja

Redakcja serwisu TwojeStrony.info

Nie ma jeszcze komentarzy

Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published.