CIEKAWOSTKI NA TEMAT SELEDYNOWEGO DOMU – czyli co warto wiedzieć o Domu Prasy Śląskiej

Wydawać by się mogło, że niewiele można powiedzieć o budowli wzniesionej przy katowickim rynku w latach sześćdziesiątych, w którym obecnie mieści się siedziba magistratu. Powstał on jednak na terenie o ciekawej historii. Wybudowany w miejscu starej kuźni i powstałej później, prawdopodobnie pierwszej kawiarni w mieście, dziwnym trafem z Domu Sportowca przeistoczył się w Dom Prasy Śląskiej… Pragniemy Państwu opowiedzieć, co zdeterminowało ową zmianę oraz dlaczego budynek nazywano „Seledynowym Domem”.

Dawniej Dom Prasy Śląskiej, dziś siedziba katowickiego magistratu
Dawny Dom Prasy Śląskiej w nowej odsłonie

Z całą pewnością wśród rdzennych mieszkańców Katowic są jeszcze osoby, które pamiętają, jak to na pustym placu tuż przy rynku powstawał monumentalny budynek, będący nowoczesną wizją inżynierów „Miastoprojektu”.

 

Pod względem architektonicznym budynek był odzwierciedleniem nowej myśli konstruktorskiej a jego bryła stanowiła symbol zmieniających się czasów.

 

FUNKCJONALNOŚĆ NAD FORMĘ

Można polemizować, czy ten oto twór lat sześćdziesiątych pasuje do starych zabytkowych kamienic i okolicznej zabudowy, jednakże wyznacznikiem tamtych czasów było właśnie łamanie konwencji i zaburzanie dawnej stylistyki. Odrzucono zatem ornamenty, zdobne fasady, misternie rzeźbione zwieńczenia budynków, ponieważ z owych „upiększeń” nie wynikało nic praktycznego. Na potęgę realizowano za to projekty, które miały być przede wszystkim funkcjonalne. Stąd też spora część katowickich budowli ma typowo modernistyczny charakter, których formę uzasadniają słowa amerykańskiego architekta Sullivana „forms follows function”, co w tłumaczeniu oznacza „forma wynika z funkcji”. W imię tej czytelnej zasady wszelkie budowle powinny być projektowane z uwzględnieniem swojego przeznaczenia, a nie być jedynie urzeczywistnieniem szaleńczej artystycznej wizji.

 

SKĄD SIĘ WZIĘŁA NAZWA SELEDYNOWY DOM?

Gmach Domu Prasy Śląskiej w tamtych czasach był wyjątkowym projektem, a to z takiej przyczyny, że powstały szkielet żelbetowy posiadał aż dziewięć kondygnacji i naprawdę pokaźną powierzchnię użytkową. Budynek nie przytłaczał jednak swoją formą, dzięki nowoczesnej ścianie kurtynowej, wykonanej ze szkła, jaka nadała mu lekkości i sprawiła, iż wyglądał zdecydowanie bardziej imponująco.

Obiekt zmieniał się wraz z upływem czasu, gdyż sukcesywnie zmieniano elementy, jakie nadawały nowy wygląd całości. Wprawiono na przykład aluminiowe okna, których charakterystyczne pomarańczowe szyby przykuwały wzrok, a przy pomocy lustrzanych tafli, przeszklono parter, dzięki czemu zwyczajny budynek prezentował się jak okazały gmach.

 

Jednak na samym początku, piętrowiec okrzyknięty został przez mieszkańców Katowic „Seledynowym Domem”, ponieważ jego elewacja miała właśnie seledynowy kolor.

 

 

CO KIEDYŚ STAŁO W MIEJSCU DOMU PRASY ŚLĄSKIEJ?

Jak wiemy Dom Prasy został wzniesiony na niezaadoptowanym terenie przy katowickim rynku. Zastanawiający jest jednak fakt, skąd w ścisłym centrum miasta wzięła się ta architektoniczna wyrwa…

 

Jak się okazje miejsce to również ma swoją ciekawą historię, która wiąże się z rozbudową miasta oraz działaniami wojennymi prowadzonymi na terenie Katowic.

 

Początkowo w miejscu, gdzie dziś stoi Dom Prasy Śląskiej mieścił się parterowy budynek, w którym pracował i mieszkał kowal Sommer. Kuźnia stała tutaj od 1851 roku do czasu aż w 1875 powzięto plan rozbudowy rynku i obecnej ulicy 3 maja, jaką dawniej nazywano Grundmannstraße. Zdecydowano się na wzniesienie trzypiętrowej kamienicy, stanowiącej naroże ulicy 3 maja i ulicy Pocztowej. W tej oto kamienicy z czasem otworzono pierwszą kawiarnię. Stanowiła ona przyjazne miejsce spotkań mieszkańców Katowic, którzy złaknieni dobrej kawy i rozmowy zasiadali przy stolikach, by zaznać chwili wytchnienia. W budynku mieściło się również fotograficzne atelier – stanowiące artystyczny punkt pracy fotografa, dostosowane do charakteru wykonywanej profesji i ówczesnej stylistyki. Obok owej kamienicy powstały kolejne budynki, ciągnące się przy Poststraße, jakie zniknęły w wyniku grabieżczej działalności czerwonoarmistów pod koniec II wojny światowej. Prawdopodobnie zostały one przez nich podpalone tuż po tym jak zrabowano wszelkie dobra. Istnieją przesłanki, że los kamienic podzielił również sąsiadujący ratusz, zniszczony w trakcie wojennej zawieruchy. Tym oto sposobem teren był pusty i znów nadawał się pod zabudowę.

 

POWSTAJE DOM SPORTOWCA

Po zakończeniu wojny uporządkowano go, a pozostałe budynki, jakie wcześniej stanowiły ciąg pięknych kamienic wzmocniono przyporami. Filary miały za zadnie wzmocnić pozostałe kamienice, zapobiegając tym samych ich zawalaniu.

Kamienice wsparte przyporami, a w ich cieniu małe sklepiki
Kamienice wsparte przyporami, a w ich cieniu małe sklepiki

Z biegiem czasu  w cieniu wspartych kamienic jak grzyby po deszczu wyrosły drobne sklepiki, gdzie można było zrobić małe zakupu spożywcze. Tak właśnie w 1948 roku wyglądał teren, na jakim w późniejszych latach ktoś zapragnął postawić wielki Dom Sportowca. Od momentu powstania dokumentacji obiektu do czasu jego wzniesienia w 1964 roku minęło prawie pięć lat.

Niedługo po tym, jak powstanie Dom Sportowca, zostanie on przeistoczony w Dom Prasy
Dom Sportowca w trakcie budowy

 

Inwestycja pochłonęła 8,7 miliona złotych, a budowa finansowana była przez Wojewódzką Rade Narodową, Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, Totalizator Sportowy i różne organizacje sportowe.

 

 

MIAŁ BYĆ DOM SPORTOWCA, POWSTAŁ DOM PRASY

Dlaczego Dom Sportowca przeistoczył się w Dom Prasy Śląskiej?

 

Na to pytanie nie znamy niestety odpowiedzi, choć zapewne pierwszym krokiem było już powstanie Siedziby Śląskiego Wydawnictwa Prasowego RSW „Prasa – Książka – Ruch”, które zajęło drugie piętro budynku chwilę po tym, jak go wzniesiono. Mieściły się tutaj także redakcje czasopism, między innymi Redakcja Sportu, Trybuny Robotniczej i Dziennika Zachodniego. Wraz z upływem czasu do grupy redakcyjnej dołączyła również redakcja Panoramy. Parter budynku zajmowała natomiast spora czytelnia Klubu Międzynarodowej Prasy i Książki. Podobne miejsca powstawały niemalże we wszystkich dużych miastach i stanowiły miejski punkt kulturalny. W klubokawiarniach organizowano kursy językowe oraz imprezy o charakterze wystawienniczym

W przypadku katowickiego Domu Prasy Śląskiej Na parterze można było dokonać również wymiany walut, zakupić bilet lub zajść do biura „Orbisu”.

dawny wygląd budynku Domu Prasy
Dom Prasy Śląskiej

 

Patrząc na to, co mieściło się w budynku, można stwierdzić, iż po pierwotnym planie powstania Domu Sportowca pozostała jedynie kawiarnia „Café Sport”, jaka zyskała popularność, głównie za sprawą tego, iż była tu sala gier i zabaw.

 

Dom handlowy Skarbek i dawny Dom Prasy w obecnej formie
Dom Prasy i Skarbek

 

Po tym jak część wydawnictw przeniosła siedziby lub zamknęła całkowicie swoja działalność gmach budynku przebudowano tak, by mogła tam powstać siedziba katowickiego magistratu.

 

 

 

 

*Stare zdjęcie ilustrujące dawne kamienice, ziszczone przez działania wojenne w trakcie II wojny światowej pochodzą ze strony:

 

https://polska-org.pl/7565651,foto.html

 

**Biurowiec Domu Prasy Śląskiej

https://polska-org.pl/7702922,foto.html?idEntity=7565633

 

*** Budowa Domu Sportowca

 

https://polska-org.pl/7565658,foto.html?idEntity=7565633

 

Redakcja

Redakcja serwisu TwojeStrony.info