Śląska kobieta, to nie tylko gospodyni, lecz również pani domu, która potrafi dosłownie z niczego stworzyć coś niesamowitego. Wystarczą bawełniane lub lniane nici oraz szydełko, by powstało jakieś cudeńko.
Rzemiosło przekazywane z pokolenia na pokolenie
Zwyczaj heklowania, czyli szydełkowania jest na Śląsku znany od dawien dawna i dość popularny, zwłaszcza wśród starszego pokolenia. Niegdyś na wsiach zakładano koła gospodyń wiejskich, dzięki którym panie mogły się spotykać i wymieniać wspólnymi doświadczeniami na temat prowadzenia domu, warzenia obiadów i dbania o ogród. Wzajemnie czerpały od siebie inspiracje i zdobywały nowe umiejętności, przekazując wiedzę z pokolenia na pokolenia. W kołach gospodyń uczono się również sztuki heklowania, która była niezwykle przydatna, ponieważ dzięki niej można zrobić różne rzeczy.
Wystarczy proste narzędzie, jakim jest szydełko –
w śląskiej gwarze hoczyk lub heknadla i kolorowe nici.
Kilkusetletnia tradycja
Tradycja heklowowania na Śląsku sięga setek lat wstecz, o czym świadczy bogata historia tego rzemiosła. W Koniakowie znajduje się wyjątkowe muzeum koronki i koronkarstwa, w którym można podziwiać niesamowite dzieła sztuki od serwet, zdobnych części garderoby, po kobiecą bieliznę i drobne elementy dekoracyjne, jakie zachowują swój kształt dzięki zabiegowi krochmalenia.
Heklowanie jest zwyczajem wyjątkowo kultywowanym przez śląskich górali. To właśnie z artystycznych heklowanych koronek zasłynął Koniaków.
Cuda na hoczyku
Heklowanie pozwalało na wykonanie zdobnych elementów regionalnego stroju śląskiego – kołnierzyka, który olśniewał swoją bielą, przykuwał oko niebywałym wzornictwem i dumie sterczał wykrochmalony, pięknie układając się na kabotku i gorsecie. Można powiedzieć, iż był zwieńczeniem stroju. Jego biel doskonale kontrastowała ze sznurami korali.
Dodatkowo heklowanie pozwalało pięknie wykończyć śląskie czepce i chusty. Koronkowe wstawki są charakterystyczne również dla kabotków i kiecek śląskiego stroju kobiecego w niektórych regionach. Zdobione nimi były również jakle.
Zapomniane heklowanie
Obecnie coraz mniej osób ima się tego zajęcia, a szkoda. Cała magia tkwi w koncepcji i ograniczona jest jedynie przez naszą wyobraźnię. Szydełkując, możemy stworzyć dziecięce zabawki, ozdoby choinkowe czy okienne dekoracje. Wszystko zależy od okoliczność. Takie samodzielnie wykonane drobne rzeczy, mogą stanowić ciekawy i oryginalny upominek, dlatego też zachęcamy do podjęcia wyzwania i heklowania w zimne wieczory w oczekiwaniu na nadchodzące święta.








