Gołąb – symbol Śląska

Krąży wiele historii i anegdot mówiących o tym w jaki sposób pasja gołębiarska zrodziła się na Śląsku. Jak głoszą niektórzy, gołąb przywędrował na te ziemie na początku XX wieku, a prawdziwy rozkwit hodowli przypada na okres po I wojnie światowej

 

loty gołębi

 

Prawdopodobnie miłość do gołębi zakrzewili wojenni weterani, służący w okolicach Belgii i Westfalii, gdzie ówcześnie hodowano gołębie.

Jednak prawdą jest, że gołąb był ptakiem znanym Ślązakom od dawien dawna. Zakup gołębi był możliwy na targach w różnych miejscowościach, m.in. w Pszczynie, Rybniku czy w Raciborzu.

 

Dlaczego gołębie hodowano na wsi?

Powody trzymania gołębi, zwłaszcza na wiejskich gospodarstwach były prozaiczne.

Jako zwierzę drobne, tanie i łatwe w utrzymaniu – gołąb był idealnym rozwiązaniem w czasach wojennej zawieruchy, kiedy tabuny wojsk przekraczały granicę śląskich ziem i „pochłaniały” dosłownie wszystko, co napotkały na swojej drodze.

W takim wypadku cywile byli w stanie uprzedzić wojaków i dokonać konsumpcji wcześniej, tym samym chroniąc swoje rodziny przed głodem.

Spod strzechy do miast

Po pewnym czasie hodowle gołębi zawitały również do miast, w których powstawały przykopalniane osiedla. To właśnie na takich osiedlach oprócz budynków mieszkalnych mieściły się niewielkie chlewiki przeznaczone do użytku mieszkańców, którzy na ich małych poddaszach tworzyli gołębniki. Gołębie hodowano również w celach konsumpcyjnych, a z czasem fascynacja tymi ptakami stała się tak duża, że gołębiarstwo urosło do rangi sportu a gołąb stał się niejako symbolem Śląska. Śląscy gołębiarze zmienili trend swoich hodowli i miast na mięso, rozpoczęli hodowlę ptaków doceniając ich zdolność zapamiętywania tras i loty na długie dystanse.

Zwierzę obdarowywano niesamowitym szacunkiem i wykorzystywano do przekazywania wiadomości. Z tego powodów gołębie pocztowe na Śląsku określano jako brify.

Ich hodowle były jednak kontrolowane przez wojsko i służby państwowe, ponieważ dla wojska gołąb stanowił potencjalny nośnik informacji na znaczne odległości.

Ptok w kopalni

Ślązacy są miłośnikami ptaków od dawna. Niezbity dowodem na to jest fakt, że towarzyszyły one górnikom, którzy w dziewiętnastym wieku pracowali na kopalni. W ich pracy pomocny okazał się być nie gołąb a kanarek. Wtenczas ten niewielki ptaszek stanowił wskaźnik śmiercionośnego metanu – gdy padał górnicy w trybie natychmiastowym wychodzili na powierzchnię. Dzięki temu przewidywano potencjalne zagrożenia czyhające na pracowników kopalni. Prekursorami w stosowaniu ptaków w mrokach górniczych szybów byli Walijczycy.

Miłość do podniebnych stworzeń urastała w sercach Ślązaków i do dnia dzisiejszego pasja, jaką jest hodowla królów przestworzy przetrwała. Ludzie często decydują się na trzymanie ptaków, podziwiając różne egzotyczne ptaki  w wolierach lub odpowiednich klatkach.

 

Gołębiarz czy hodowca?

Środowisko gołębiarskie cechuje pewna specyfika – prawdziwi hodowcy nie przepadają za określeniem gołębiarz, gdyż może ono być kojarzone również z „hodowcami amatorami”, którzy nie dbają o swoje ptaki w sposób należyty i nie uczestniczą w zawodach.

Pasja, jaką jest hodowla gołębi ma długą historię i z całą pewnością jest zajęciem absorbującym, które wymaga wiele uwagi, ale również ogromnej wiedzy i poświęcenia.

W końcu nie bez przyczyny wzięło się powiedzenie, że ktoś ma ptoka, czyli olbrzymią pasję, jakiej oddaje się bez reszty…

Redakcja

Redakcja serwisu TwojeStrony.info

Nie ma jeszcze komentarzy

Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published.