Kilka śląskich słówek nawiązujących do damskiej bielizny
W dobie Internetu, trudno o temat, który budzi zgorszenie. Młodzież z reguły nie jest zaskoczona, gdy publicznie toczy się rozmowy o kobiecej bieliźnie lub ukazuje nagie ciało. Dawniej były to tematy tabu.
Jednak, czy dzisiejsza młodzież na śląsku zna słowa, które określają części kobiecej garderoby bieliźnianej?
Jeśli tak nie jest, postaramy się to zmienić, przytaczając tym razem kilka słówek w śląskiej gwarze, które odnoszą się do kobiecej bielizny. Kto wie, może uda nam się sprawić, że czyjaś twarz obleje się rumieńcem…
SŁÓWKA NA DZIŚ:
cycynhalter, lajbik, bisynhalter – biustonosz, stanik
spodnica – halka
unterok – wykrochmalona halka z koronkami, lekko przymarszczona
halter – zapinak, sprzączka
halter/posek – pas do pończoch
guminhalter – pas gumowy do pończoch
haltry – gumki z żabkami, do których zapinano pończochy
sztrymf – pończocha
glajzoki – grube pończochy w prążki
sztrombanda – podwiązka
Ciekawostką jest, iż pobudzające naszą wyobraźnię podwiązki noszone też były przez mężczyzn.
Typowa podwiązka, nie ma nic wspólnego z nocą poślubną, czy studniówką a wykonana jest z gumy. Zakładało się ją również na słoiki. Panowie nosili natomiast sztrombandy, by nie spadały im skarpetki, czyli zoki. Mieli jednak na to swoje mękie określenie – zokynhalter.

