Wczoraj miało miejsce symboliczne „zawiązanie dzwonów”, co oznacza, że we wszystkich kościołach po wieczornej Mszy Św. zamilkły dzwony i zastąpiły je drewniane klekotki. Rozpoczął się czas wyciszenia i przeżywania tego, co miało miejsce w trakcie Ostatniej Wieczerzy. Symbolicznym gestem praktykowanym w tym dniu w niektórych parafiach, jest obrzęd mycia nóg dwunastu wybranym mężczyznom, co ma miejsce w trakcie odprawianej mszy.
KIEDYŚ NA ŚLĄSKU
Zwyczajem niegdyś praktykowanym na całym Górnym Śląsku, a dziś zapomnianym, było chodzenie z tzw. klekotkami, klepaczkami, czy z grzechotkami – drewnianymi kołatkami.
Rola ta przypadała wyłącznie chłopcom, którzy chodzili wokół kościoła i po wsi z klekotkami. Rytuał rozpoczynał się od połowy odprawianej Mszy Wielkoczwartkowej i był kontynuowany do południa Wielkiej Soboty.
Chcąc zobaczyć ten tradycyjny obrządek warto się wybrać do Pietraszyna lub Borucina. W miastach tych zwyczaj ma odrobinę inną formę.
W Pietraszynie zwany jest klapaniem. Na czele „klepoczy” idzie hauptman z burdakiem, czyli instrumentem w kształcie skrzynki. Z kolei w Borucinie uczestnicy obrządku zwani kłapaczami chodzą tu z tragaczykiem (instrumentem w kształcie małej taczki).
INNE ZWYCZAJE
Należy też wspomnieć o kolejnych zwyczajach związanych z Triduum Paschalnym. Jednym z nich jest tradycja strzelania od wieczora Wielkiego Czwartku aż do mszy rezurekcyjnej, co miało symbolizować pękanie głazu, którym był przywalony grób Jezusa. Efekt ten uzyskiwano dzięki reakcji chemicznej zachodzącej w przygotowanych do tego celu puszkach po farbie i bańkach na mleko.
Innym zwyczajem praktykowanym w Stanicy (powiat Gliwicki), jest rozpalanie dużego ogniska, od którego dawniej chłopcy zapalali pochodnie zwane faklami i obchodzili z nimi pola, aby jak mówiono, wskazać Jezusowi drogę do wsi. Obecnie przy ogniskach dzieci i młodzież śpiewają pieśni wielkopostne, rozważają fragmenty Pisma Świętego, a w świetle pochodni szukają ukrytych na polu, drewnianych krzyżyków. Ma to symboliczny związek z poszukiwaniem Jezusa w Ogrodzie Oliwnym.
ODROBINA BIAŁEJ MAGII
Podobnie, jak było to w przypadku Wielkiej Środy, z Wielkim Czwartkiem wiązało się również szereg wierzeń i przesądów.
Popularne było przekonanie o szczególnej aktywności czarownic odbierających pożytek z bydła. Dzień ten był dogodny do uprawiania białej magii, np. przepędzania kretów.
W tym celu gospodarz chodził po polu i uderzając drewnianym kołkiem o ziemię i wymawiał zaklęcie. Dobrze było siać w tym dniu jęczmień i len, ale nie można było wywozić na pole obornika. Nie należało ciężko pracować od Wielkiego Czwartku do Wielkiej Soboty. Nie wolno było zmieniać w tym dniu pościeli, bo w domu zalęgłyby się pchły. Kobiety brzemienne nie mogły wychodzić z domu, ponieważ jeśli z powodu ich wyglądu naśmiewałby się młody mężczyzna, dziecko mogłoby urodzić się głupie.

