WIELKOPIĄTKOWE ROZWAŻANIA

Dzień, w którym upamiętniamy śmierć Jezusa na krzyżu obfituje w wiele obrzędów i przesądów ludowych.

OCZYSZCZENIE DUSZY I CIAŁA

Na Górnym Śląsku praktykowanym zwyczajem było odmywanie się w rzece, strumyku, pobliskim stawie lub jeziorze.

Wierzono, że z nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek w przyrodzie rozpoczynają się cuda, a o północy woda przemienia się w wino, co sprawia, że nabywa leczniczych właściwości.

NAKAZY I ZAKAZY

W tym, jakże ważnym z punktu widzenia kościoła dniu, obowiązywało wiele nakazów i zakazów o charakterze czysto pogańskim, których należało przestrzegać. Dawniej powiadano, by tego dnia zaznawać kąpieli w wodzie płynącej z zachodu na wschód, zachowując przy tym całkowitą ciszę (nie godziło mówić ani przed ani w drodze powrotnej do domu). Rytuałowi mycia towarzyszyło wstające słońce, które wschodząc na nieboskłon zalewało swym blaskiem okolicę. Krople wody osadzające się na ciele powinny ponadto spłynąć samoistnie i wyschnąć, ponieważ woda straci swoją wartość a magiczny obrządek nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Powagi całości odprawianego „rytuału czystości” towarzyszyły modły, wznoszone zarówno przed, jak i po całości obrządku, w trakcie których człowiek klęczał na kolanach z twarzą zwróconą w kierunku wschodzącego słońca. By dopełnić czynu na sam koniec zimnej kąpieli wypijano na rozgrzewkę kieliszek tatarczówki – specjalnego trunku, jakim była wódka z zanurzano korzenie tataraku. Miała ona zapewnić ochronę przed bólami żołądka.

Według niektórych wierzeń osoba, która zaniechała końcowej części rytuału będzie cierpiała z pijaństwa przez cały rok, a ta która zakończyła go cieszyć się będzie dobrym zdrowiem.

Dolegliwości żołądkowe miał niwelować również chrzan, zjadany w pięciu kawałkach. Zarówno ilość kawałków korzenia, jak również jego charakterystyczny smak pełnił rolę symbolu, który przypominał o pięciu ranach Chrystusa i towarzyszącym im bólu. Wydawało by się, iż zwyczaj ten wręcz mistyczny nie jest już kultywowany. Jest jednak inaczej… Obecnie tradycję obmywania w rzece kultywuje się nadal w Sławkowie, Brynicy i Skoczowie.

DZIEŃ POWAGI I PATOSU

Co ważne, w Wielki Piątek na pamiątkę Męki Pańskiej nakazano również zachowanie właściwej powagi. W ten dzień nikt nie powinien się śmiać czy żartować. Nie tylko obowiązywał ścisły post i ograniczenie się do jednego posiłku dziennie, ale też wiele innych czynności było zakazanych. Należały do nich wszystkie te, przy których trzeba było używać ostrych narzędzi. Nie powinno się więc rąbać drewna czy szyć… Zachowanie ścisłego postu w dzień śmierci Chrystusa miało zapewnić zdrowie przez cały rok.
Wciąż popularnymi zwyczajami na Górnym Śląsku są: zatykanie krzyżyków wykonanych z palmy uciętej w Niedzielę Palmową na polach oraz palenie próchna ze starego drewna, którym następnie okadzano pola dymem i rozsypywano na nich popiół. Wierzono bowiem, iż obrządek ten przyniesie urodzaj oraz ochroni przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi.

W przekonaniu ludu w Wielki Piątek drewno jest najtwardsze i najmocniejsze, dlatego starano się w tym dniu nagromadzić zapas drewna potrzebnego do wyrobu różnych narzędzi gospodarskich.

Wierzono, np. że młotek z trzonkiem wykonanym w Wielki piątek nie będzie ciążył w pracy. Wśród zwyczajów Wielkopiątkowych znalazły się również wymowne i romantyczne rytuały związane z małżeńską miłością.

Młode mężatki wykonywały w tym dniu pierścionki weselne z drewna jabłoni, co miało zagwarantować trwałość i szczęście w związku.

Wiele z opisanych zwyczajów pozostaje jedynie w formie zapisków na kartach kronik, ale są również i takie, które kultywuje się po dziś dzień.
Tradycją takową jest, np. odwiedzanie Grobu Chrystusa. W tym dniu odbywa się czuwanie przy Bożym Grobie. Współcześnie wachtę mogą sprawować strażacy, górnicy, ministranci, harcerze i wierni. Bardzo ciekawie zwyczaj ten obchodzony jest w miejscowości Koziegłówki, gdzie od ponad stu lat w Sanktuarium pod wezwaniem św. Antoniego organizowane są straże grobowe, tzw. Turki. Kolorowe postaci w maskach, trzymają warty przy grobie Chrystusa od Wielkiego Piątku, aż do rezurekcji, kiedy to kapłan wypowiada słowa: „Chrystus zmartwychwstał”. Barwni strażnicy idą następnie w procesji wokół kościoła. Po nabożeństwie, prezentują się podczas parady, w trakcie której zaczepiają młode dziewczyny, trącając je w stopy długimi pikami. Strażą dowodzi marszałek, który jako jedyny nie nosi maski.

http://www.gliwiczanie.pl/Albumy/Wielkanoc/Wielkanoc.html

Redakcja

Redakcja serwisu TwojeStrony.info