O poczuciu tożsamości i odpowiedzialności za Śląską Ziemię opowiada Alojzy Lysko – wybitna postać na scenie śląskiej kultury.
„Nosi nas Ziemia Górnośląska, ona jest naszą miłością i troską. Chcemy, żeby się rozwijała, by lepiej się nam tu żyło.
Jednak, czy mamy świadomość tego, że żyjemy właśnie tu, na Ziemi Górnośląskiej? Czy prowadzimy dialog z nią, czy pytamy ją, jakie są jej oczekiwania, bolączki?
W jaki sposób Ziemia ta może udzielić odpowiedzi na zadane przez nas pytania, skoro do tej pory nie miała żadnej reprezentacji?
Kto ma nam dać odpowiedź?
Trzeba się więc cieszyć, że powstała i działa Śląska Partia Regionalna.
Jeśli zależy nam na pomyślności tej ziemi, powinniśmy zwrócić uwagę na program tej partii i ludzi, którzy chcą go realizować w samorządach. Oni są właśnie jej reprezentantami, a nie jakiejś grupy interesów, grupy nacisku, jakiejś koleżeńskie konwentykle i „wspólnoty”. Wspólnota jest jedna – Górny Śląsk! Im więcej będzie tych małych grupek, tym więcej niezgody, waśni, wojenek i podjazdów. Nie ma wtedy dialogu z ziemią rodzinną! Nikt nie odpowiada na wołanie ziemi, wszyscy zajęci są wojnami ze sobą. To typowo polska choroba.
Mam trochę doświadczenia w działalności samorządowej. Wiem, że takie rozbicie, to trucizna we wspólnocie, wiem też, że sprawdza się tylko jedna zasada:
„Concordia et labor” – zgoda i praca.
Jedynie na tej mądrości powinien się opierać dialog z naszym ukochanym Górnym Śląskiem, tylko według tej mądrości winny tu działać samorządy. Precz z nagannymi wzorcami sejmowymi!”
Alojzy Lysko


