– WYRAZ FANTAZJI CZY SZALEŃSTWA MŁODEGO PASJONATA FIATA Z IMIELINA
Ludzie lubią marzyć…
Wyobrażać sobie jakby się czuli, gdyby sen stał się rzeczywistością. Podobnie jak o gustach, również o marzeniach nie powinno się dyskutować, podważając ich sens czy słuszność wyboru. Każdy ma do nich prawo i choć dla jednych dany pomysł może być irracjonalny, to dla drugich będzie czymś niebywałym.
Takie właśnie niebywałe marzenia miał Mikołaj Cwynar z Imielina, który postanowił wybrać się w niezapomnianą podróż swoim seicento.
Podczas niezwykłej eskapady mieszkaniec Imielina spędził za kółkiem wiele godzin, w jego kilkunastoletni samochód przejechał trasę 4500 tysiąca kilometrów! Miał możliwość stać tuż obok prostej startowej toru Monza, w słynnym miejscu, gdzie bolidy F1 rozpędzają się do zapierającej dech w piersiach prędkości 380 km/h. Dodatkowo Imieliński zafascynowany fiatem globtroter zobaczył Turyn, odwiedził Mediolan, zwiedził Modenę i Ferrarę urokliwe miast w północnych Włoszech oraz siedział za kierownicą kultowego włoskiego ferrari.
Na łamach Facebooka Mikołaj pisze o tym, jak jego samochód pozwolił mu spełnić marzenia, by w końcu dojechać do maty, którą była tyska fabryka Fiata.
Z całą pewnością determinacja i postawa mieszkańca Imielina jest godna podziwu, gdyż nie bał się on spełnić swoich marzeń i sięgnął po więcej, docierając do niesamowitego dla fanów motoryzacji zakątka na świecie.

