Magiczna Wilija

W ten wyjątkowy wieczór wraz z cołki familiom zasiadamy do wspólnego stołu. Piękny goik, prezenty od Dzieciątka, smak makówki i łamanie opłatkiem to tylko garść wigilijnych symboli i odrobina tradycji. Śląska Wilija to bowiem wyjątkowe wydarzenie obfitujące w wiele ciekawych tradycji, których historia sięga nawet zamierzchłych czasów pogańskich.

 

CO BYDYMY MASZKECIĆ W WILIJA, czyli kulinarne tradycje wigilijne na Śląsku

Śląskie stoły wigilijne obfitują w rozmaite potrawy przyrządzane według dawnych receptur przekazywanych z dziada pradziada. Stoją również na ich zarówno słodkości, jak i dania wytrawne podawane na zimno oraz na ciepło, a pod talerzami ukryte są banknoty, które mają przynieść powodzenie, dobrobyt i dostatek na cołki następny rok.

 

Na stołach wigilijnych Ślązaków od pokoleń króluje niezmiennie kilka potraw. Dań nie musi być dwanaście, ważne za to, by były one postne. Dwanaście potraw wigilijnych to tradycja, która nie była znana pod strzechą a na pańskich szlacheckich stołach.

 

ZUPA RYBNA

Tradycyjnie zupa rybna jest jedną z głównych wigilijnych potraw. Przyrządzona na wywarze z rybich głów, najczęściej z głów karpia powstała z oszczędności, by nie zmarnować żadnego kawałka ryby. Stąd też jeśli na wigilię smaży się karpia, to najpewniej na stole zobaczymy też żur z rybich głów.

 

KAPUSTA Z GROCHEM I INNE PROSTE SMAKI

Wbrew pozorom niegdyś śląska kuchnia była skromna. Trudno sobie wyobrazić, że Ślązacy nie znali dawniej rolad, a tym bardziej barszczu z uszkami, który obecnie podbija nasze kulinarne gusta i króluje jako jedno z głównych dań serwowanych w Wigilię. Kiedyś jadano potrawy proste, takie jak fuła czy harenczorka, czyli kluseczki z mąki pszennej i zupę śledziową, a na stole w Wigilię chętnie podawano kapustę. Mogło zabraknąć ryby, ale z całą pewnością nie kapusty z grochem. Można powiedzieć, że kiszona kapusta zmieszana z ugotowanym wcześniej grochem doprawionym solą nie jest potrawą wyrafinowaną, ale z całą pewnością tradycyjną, przywodzącą na myśl wigilijne smaki naszych przodków.

 

 

KARP – TO WŁAŚNIE NA NIEGO CZEKAMY CAŁY ROK!

Karp jest iście śląską potrawą, ponieważ w czasach, gdy nie był popularny w innych regionach polski Ślązacy już dawno się w nim rozsmakowali. Znana od wieków tradycyjna wigilijna ryba przybyła do nas za sprawą Czechów, którzy to z kolei mogą być za niego wdzięczni Austriakom. Karp dokładnie wymoczony, natarty solą, obłożony cebulą i czosnkiem przez 12 godzin nabiera wybornego smaku po czym panierowany w jajku i bułce tartej ląduje na patelni i smaży na złoty kolor na maśle.

 

DLA ENTUZJASTÓW HISTORII KULINERNEJ I FANÓW ZDROWEJ KUCHNI

Zupa z konopi, czyli konopiotka powstaje na bazie tłuczonych nasion konopi, które gotuje się w wodzie. Jest to jednak pewne wyzwanie, ponieważ wodę, należy wylewać w trakcie gotowania a nasiona tłuc, by powstały wywar pozbawiony był goryczki. Dopiero, gdy pozbędziemy się gorzkiego smaku dodajemy liść laurowy (zwany również pod nazwą bobkowy) i cebulę, a całość zagęszczamy mąką i mlekiem. Zupę tradycyjnie powinno się jeść z krupami, czyli kaszą. Zupa ta inaczej zwana siemieniotką podawana jest na słodko lub na słono. Co ciekawe zupa ta mimo swojej długiej tradycji nie jest chętnie gotowana i od jakiegoś czasu zastępuje ją grzybowa lub barszcz z uszkami, o którym nikt dawniej na Śląsku nie słyszał.

 

MOCZKA I MAKÓWKA

Prawdopodobnie nie ma jednej receptury na moczkę i makówkę, ponieważ w każdej chałpie te wigilijne rarytasy przygotowuje się nieco inaczej. Rzekomo najlepszą moczkę można zrobić z zeszłorocznego piernika, wtedy to zarówno smak, jak i aromat jest wyjątkowy.

 

O ile moczka pojawia się na śląskich stołach w wersji słodkiej bądź wytrawnej, tak makówka jest zawsze słodka. Kluczowym składnikiem, którego nie może zabraknąć w tej potrawie jest oczywiście mak.

 

Może dania te nie wyglądają apetycznie i swoją konsystencją nie zachęcają do zjedzenia, ale smakują wyśmienicie.

 

UGAŚ PRAGNIENIE KOMPOTEM Z SUSZU

Na Wigilii nasze pragnienie z pewnością ugasi tradycyjny kompot przygotowany z owocowego suszu. Ma on swoich zwolenników i zagorzałych przeciwników ze względu na specyficzny smak i zapach, jednak nie może się bez niego obyć tradycyjna wigilijna wieczerza.

 

 

Redakcja

Redakcja serwisu TwojeStrony.info