Nie jest do końca wiadomo czy to (nie)logiczne myślenie na temat zagospodarowania przestrzeni, czy zwyczajny brak wyobraźni ze strony władz miasta sprawił, że miasto rozpoczęło sprzedaż działek pod wielkopowierzchniowe centrum logistyczne. Wybudowanie obiektu, jakiego powierzchnia docelowo będzie służyła różnym działalnościom produkcyjnym i wynajmowi magazynów nie jest zwiastunem dobrych zmian dla mieszkańców, którzy walczą o to, by zaniechać planów wzniesienia blaszanego molocha. Za wybudowanie obiektu odpowiadać będzie spółka Commercial Point Sp. z o.o.
Dla mieszkańców nie jest atrakcyjnym argumentem zapewnienie złożone przez przedstawiciela inwestora w trakcie nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej
w Bieruniu, podczas której przekonywał on o możliwości stworzenia stanowisk pracy dla 1200 osób. Mieszkańcy nie są głupi i doskonale wiedzą z czym wiąże się tak potężna inwestycja…
Z całą pewnością już sama budowa zaburzy spokój wielu osób zamieszkujących okolicę ul. Oświęcimskiej, Osiedla Homera i Osiedla Wygoda, ponieważ dowóz materiałów budowlanych będzie odbywał się nieopodal mieszkań i terenów osób prywatnych, które nie godzą się na towarzyszący temu hałas, intensywną eksploatację i użytkowanie często uczęszczanych drogowych nitek komunikacyjnych.
Wartym podkreślenia jest fakt, iż w pierwszym etapie planowanej inwestycji ma zostać wybudowana droga dojazdowa, umożliwiająca właśnie transport materiałów budowlanych, która z założenia ma przebiegać jednak po śladzie drogi właściwej.
Naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Nieruchomości UM Łukasz Odelga zaznaczył wyraźnie, że rozważana jest sprzedaż nieruchomości gruntowej prywatnej spółce, gdyż pojawił się „wielki inwestor”, który pragnie poczynić działania inwestycyjne na 35 ha gruntu zlokalizowanego pomiędzy torem prób Fiata a ulicą Oświęcimską i wyżej wymienionych osiedl mieszkalnych.
W wypowiedzi padło również, że już od pewnego czasu prowadzone są rozmowy z owym inwestorem odnośnie inwestycji przy ulicy Oświęcimskiej.
Dlaczego nikt nie słucha głosu mieszkańców?
Czy liczą wyłącznie o pieniądze, nie ludzie?
Naczelnik nadmienił ponadto, że chodzi o jak najszybszą organizację przetargu. Inwestorowi najwyraźniej zależy na czasie… Sprzedaż nieruchomości ma się odbywać poprzez uzgodnienia z właścicielami prywatnych działek, na zasadzie podpisania umów warunkowych.
Strefa buforowa, wyznaczająca odległość między Osiedlem Homera a inwestycją ma wynosić ok. 60 metrów.
Pytamy, czy tak mizerna odległość ma zapewnić spokój?
Dramatyczny jest fakt, iż radni biorący udział w głosowaniu byli jednomyślni co do przyjęcia projektu i sprzedaży gminnych działek.
Na stronach noweinfo.pl możemy przeczytać liczne komentarze zbulwersowanych mieszkańców, którzy jasno wyrażają swoje niezadowolenie i sprzeciw wobec polityki Rady Miasta. Oto kilka cytatów internautów:
„Nikt nie zapytał mieszkańców działek bezpośrednio sąsiadujących o opinie w tej sprawie. Na pewno nie pytał mieszkańców Homera. Teren chętnie wybierany pod zabudowę jednorodzinną zostanie przeznaczony pod hale, parkingi i może składowiska odpadów… Dziękujemy Radzie Miasta, że kieruje się dobrem mieszkańców!!!! Tak jak kierowała się dobrem mieszkańców ulicy Mlecznej!!!! Przedziwnie szybko Państwo głosują za tak wielką inwestycją, która nie do końca ma jasne określone granice swojej działalności…. Zafundowaliście nam piekło za życia”.
„Brawa dla Rady Miasta, (oczywiście jest to ironia). Macie olbrzymią strefę ekonomiczną, nie można było z niej skorzystać, poza terenem zabudowań Waszych mieszkańców. Nie, lepiej zamknąć mieszkańców pomiędzy dwoma ogromnymi zakładami, generujacymi hałas i całodobowy ruch. Najpierw Bieruń nie potrafił wywalczyć terenów spod „FIAT–a”, aby ściągać podatki (co prawda słusznie, gdyż to tereny naszych dziadków), a teraz chcą zarobić na firmie wklejonej w jedne z najlepszych inwestycyjne tereny dla nowych prywatnych posesji. Mogło by powstać osiedle domków jednorodzinnych z parkami, kładka nad torami i dojście do Naszego jeziorka, ale nie – lepiej wkleić kolejną halę – patrz hala naprzeciw os. Homera. Od kiedy duże inwestycje przykleja się do osiedli mieszkalnych”.
Urzędnicy nie są świadomi kilku zasadniczych kwestii, które przemawiają za tym, by wstrzymać plany inwestycyjne. Po pierwsze już wystarczająco duży hałas dobiega do uszu mieszkańcach w wyniku funkcjonowania fabryki Fiata, ruchliwej ul. Oświęcimskiej oraz Danone, nie wspominając o zanieczyszczaniach, które destrukcyjnie wpływają na zdrowie i samopoczucie. Równie odczuwalne są drgania, jakie niosą się wskutek działania „Fiata”.
Warto zaznaczyć, że są to tereny idealne pod zabudowę osiedli, ponieważ nie dotknięte zostały piętnem górniczej eksploatacji i jako jedyne w okolicy nie osiadły.
Trudno sobie wyobrazić, jak będzie wyglądało życie mieszkańców, którzy zza okiennych szyb będą mieli widok na zachwycający krajobraz centrum logistycznego. Dodajmy jeszcze, że znacznie zostanie utrudniona komunikacja ulicą Oświęcimską, przez którą będzie tarabaniło się dziennie kilkaset tirów.
Nie wiadomo, kto wynajmie hale magazynowe i w jaki sposób będą użytkowane tereny przeznaczone pod centrum logistyczne – to przerażająca perspektywa…
Poddajemy więc pod dyskusję, czy logicznym jest wybudowanie centrum logistycznego?
Gdzie jest haczyk?
Dlaczego nie zaproponowano innej lokalizacji dla inwestycji, przecież miejsce dla takich molochów jest gdzieindziej?
Powszechnie jest bowiem wiadomo, że grunt budowlany jest w podobnej cenie co grunt inwestycyjny, a taką inwestycję można było zaplanować w innej okolicy, z dala od terenów mieszkalnych, na których ludzie chcą żyć spokojnie i komfortowo.

