Już jutro ulicami śląskich miast przejdzie jedyny w swoim rodzaju Orszak Trzech Króli, który oficjalnie kończy czas bożonarodzeniowy i otwiera nowy radosny okres w roku, czyli karnawał.
Szóstego stycznia otwieramy nowy okres w roku
Święta Bożego Narodzenia jakich z utęsknieniem wyczekujemy minęły jak zwykle zbyt szybko. Pozostały zdjęcia, wspomnienia licznych rozmów i smaku słodkiego piernika. Po hucznej sylwestrowej zabawie, w trakcie której z odrobiną nostalgii żegnaliśmy stary rok i przepełnieni nadzieją witaliśmy nowy, przychodzi Święto Trzech Króli, jakie oficjalnie zamyka piękny bożonarodzeniowy czas.
Czas słodkiego lenistwa i beztroski
Ze względu na swoją wyjątkowość czas przypadający na Święta Bożego Narodzenia już w czasach pogańskich określane były mianem Szczodrych Godów, a Święto Trzech Króli – Szczodrym Dniem.
Dlaczego?
Otóż Święto Trzech Króli rozpoczyna jeden z bardziej radosnych dni w ciągu roku, gdyż po Trzech Mędrcach przychodzi barwny i wesoły Karnawał – czas zabawy, muzyki, tańca i hulanek.
W trakcie długich zimowych dni i wieczorów nie należało podejmować się jakichkolwiek ciężkich prac, ponieważ wierzono, że przerwanie ciągłego świętowania i rzucenie się w wir pracy zwiastuje nieszczęście dla domowników. Przesąd stanowił doskonałą wymówkę dla leniuchów i obligował do słodkiego nic nierobienia.
Hej Kolęda, Kolęda!
Jedną z dawniej kultywowanych tradycji ludowych w Dzień Trzech Króli było radosne kolędowanie. Wśród grona kolędników były również osoby przebrane strojnie za Trzech Mędrców. Kolędnicy nazywani byli pieszczotliwie szczodrokami, od bułek lub placków, którymi ich obdarowywano w zamian za wesołe odwiedziny. Kolędnicy pukali wieczorami do drzwi niosąc dobre życzenia dla całego domostwa i odgrywali scenę przybycia Mędrców do Betlejem. Za życzenia pomyślności w Nowym Roku kolędnicy otrzymywali najczęściej jedzenie w postaci owych bułek czy też placków lub innych słodkich maszketów.
W zamian za słodki poczęstunek i inne smakołyki, kolędnicy śpiewali, recytowali lub wykrzykiwali dobre życzenia. Cała artystyczna oprawa różniła się jednak w zależności od regionu.
ISTOTA KOLĘDOWANIA
Kolędowanie miało zatem wymiar religijno-kulturowy, wiązało się z kultem przodków oraz dbałością o dobrobyt gospodarstwa i żyzność pól. Dużą popularnością cieszyły się również zwierzęce maskarady. Kolędnikom towarzyszył również straszny zwierz, który miał wyczyniać drobne figle. Kolędnik przebrany za zwierzę zazwyczaj o masce kozła, niedźwiedzia, konia, koguta czy nawet bociana stanowił symbol siły, zdrowia, płodności, energii i wigoru. Zdarzało się również, że zamiast strojów Kolędnicy mieli ze sobą szopkę i odgrywali scenki biblijne używając do tego małych kukiełek. Takie kolędowanie przywodził na myśl jasełka, czy też herody.
JASEŁKA I HERODY – w czym tkwi różnica?
Formy radosnego kolędowania były i są różne w zależności od regionu. Często wiązały się z odgrywaniem misteriów, scen typowo jasełkowych czy też tak zwanym Wodzeniem Gwiazdy.
W czym tkwiła różnica?
Otóż Wodzeniem Gwiazdy nazywamy kolędowanie z dzierżoną w ręku gwiazdą wykonaną z kolorowego papieru, która swoją symboliką nawiązywała do gwiazdy betlejemskiej. Gwiazda przymocowana była do drzewca w sposób ruchomy, stąd też można było wprawić ją w ruch. Cała „gwiezdna konstrukcja” był bogato zdobiona wycinkami z papieru, bibułkami, wstążkami, kolorowymi pomponami, a nawet świętymi obrazkami. Kolędnik, który dzierżył w dłoni potężną gwiazdę zyskiwał miano gwiazdora. Nie był to jednak ten sam Gwiazdor, który według tradycji na Warmii, Mazurach, ziemi lubelskiej, Kaszubach czy Kujawach w Wigilię Bożego Narodzenia Rozdawał Prezenty.
Innym zwyczajem kultywowanym w niektórych częściach Polski były Herody, które wiązały się z odgrywaniem scen biblijnych nawiązujących do narodzenia małego Dzieciątka Jezus i ludowych opowieści. Herody ukazywały odwieczną walkę dobra ze złym. Swoją nazwę wzięły od postaci Heroda, który jako despota skazany zostaje na wieczne potępienie w momencie, gdy złowroga i sprawiedliwa śmierć zabiera ciało a diabeł otrzymuje jego duszę.
KRÓLEWSKI ORSZAK
Jutro będziemy mogli być świadkami niezwykłego ulicznego korowodu – Orszaku Trzech Króli, jaki rokrocznie przechodzi ulicami wielu śląskich miast. Jest to niesamowite wydarzenie, gdyż w dzień, w którym Kościół Katolicki obchodzi Święto Objawienia Pańskiego odbędą się jedne z największych i najbardziej spektakularnych jasełek.
Wystawiane jasełka są wyjątkowe jednak nie ze względu na fakt, że odbywają się w przestrzeni publicznej, ale dlatego, iż zrzeszają wiele osób, jakie partycypują w tym przedsięwzięci, wkładając ogrom serca, by tradycja została zachowana.
W tym czasie w wielu miastach będą odbywały się również inne wydarzenia o charakterze religijno-kulturowy – koncerty lub wspólne kolędowanie.
Ze swojej strony zachęcamy Państwa do uczestnictwa w tych niezwykłych wydarzeniach, by w piękny sposób zakończyć rozdział pod tytułem czas bożonarodzeniowy i z przytupem przywitać karnawał.


