Są różne sposoby na to, by ciekawie spędzać wieczory, które w dalszym ciągu są długie. Dzisiejszą alternatywą od dobrej lektury czy towarzyskich spotkań jest chociażby seans filmowy.
Dawniej na Śląsku prawie nikt w chałpie nie miał telewizora, podobnie prawdziwym luksusem był radyjok, a w niektórych domach zwykły cajtong, dlatego też dobrze jak ktoś miał jakieś ciekawe hobby, określane w śląskiej gwarze jako ptok, rapel lub fołgel.
PRAWDZIWIE MĘSKA RZECZ
Częstym zajęciem – szczególnie w świecie mężczyzn było grywanie w karty. Było dobrze jak w domu lub w szynku towarzyszką imprezy nie była wódka najgorszego gatunku, czyli berbelucha, bo wtedy chop był w stanie zastawić nawet swoja ślubno. Gorsza sprawa, jak chop wydobrzał, a okazało się, że jego żona nie była już tako posłuszno, bo miała dość ekscesów.
ŚLĄSKI BRYDŻ
Jedną ze znanych gier karcianych był skat, w którego grywano zarówno na Śląsku, jak i na Kaszubach. Zasady tej gry nie zmieniły się od lat. Partyjka rozpoczyna się od rozdania kart, przy czym za każdym razem karty rozdaje inna osoba zgodnie z kolejnością, według wskazówek zegara.
Uczestnicy gry otrzymują po dziesięć kart, a dwie karty kładzione są na stół i to właśnie one określane są jako „skat”.
Dzięki kartom złożonym na stole osoba, która wygrała licytację ma możliwość wymiany swoich kart na skata. Rozdający zaczyna dzielić karty między graczy zaczynając od swojej lewej stronie, najpierw rozdaje po trzy karty, kolejno odkłada dwie karty do skata i dalej rozdaje po cztery karty, a następnie po trzy.
GRUNT TO UMIEJĘTNOŚĆ LICYTACJI
Licytację rozpoczyna osoba siedząca po prawicy rozdającego. Jej przeciwnikiem jest osoba z prawej strony. Jeśli postanowi ona odstąpić od licytacji, do gry włącza się rozdający, tym sposobem podejmując wyzwanie.
SZCZYPTA RYZYKA
Licytacja jest niczym innym, jak deklaracją składaną przez daną osobę, która rokuje, jaki będzie wynik gry, który dany gracz może uzyskać w trakcie rozgrywki.
Licytacja rozpoczyna się od stawki 18 punktów, gdyż jest to najniższy z osiąganych wyników punktowych. Jeśli ktoś boi się rzucać słowa na wiatr i odstępuje od zamiaru licytacji, padają słowa: „ramsz”, „pas”, „siedemnastka”. Jeśli natomiast podjęte zostanie ryzyko osoba, która jest przeciwnikiem mówi: „mam”, potwierdzając tym samym swój udział w licytacji, lub wycofuje się, nie mając przywileju podwyższenia stawki. Jeśli ktoś wygra licytację, to podnosi dwie karty ze stołu i wymienia je z własnymi, eksponując jednocześnie swoje karty. Jeśli gracz nie chce uchylić pozostałym rąbka tajemnicy o swoich kartach, to rozpoczyna rozgrywką z tzw. „ręki” i odkłada tajlong, którego nikt nie ogląda. Osoba, która wygrywa w danej rozgrywce nazywana jest solistą. To przeciwko niej grają pozostali gracze, którzy jednoczą swoje siły w zgranym duecie.
RÓŻNORODNOŚĆ ROZGRYWEK
Oczywiście istnieje wiele form rozgrywek nazywanych odpowiednio kolor, grand, null czy tzw. hand – rozgrywka z ręki. Rozgrywka może być także otwarta, co daje zupełnie inne możliwości uczestnikom zabawy.
Skat nie jest grą skomplikowaną, jednak warto zgłębić jej zasady, by czerpać pełną radość z partyjki śląskiego brydża.
Obecnie, jeśli nie znajdziemy w realu kompana do gry, to w skata możemy zagrać również online.
MALI ENTUZJAŚCI KART
Dzieci miały różne graczki, ale również lubiły grywać w karty – Czarnego Piotrusia, czyli tzw. pyjterkarty.
Znane wśród Ślązaków by również powiedzenie, że jeśli ktoś twierdzi, że wszystko wie najlepiej to boznach się godao, że przeszel świat i pyjterkarty.
Opisane przez nas hobby, to typowo męska domena.
Można zadać zatem pytanie co wtynczos robiły kobiyty?




