W języku polskim są pewne wyjątkowe słowa, które mimo, iż brzmią w taki sam sposób, to posiadają różne znaczenie.
Nazywamy je homonimami. Zaliczamy do nich wyrazy takie jak: piła, zamek, kiwi itp. Mają one różne znaczenie w zależności od kontekstu w jakim ich używamy.
JĘZYKOWE ZAGWOZDKI
W zasadzie w każdym języku czyhają na nas pułapki. Warto je znać, by nie popełnić gafy w trakcie spotkania z kimś, kto danym językiem operuje biegle.
ISTNIEJĄ TEŻ PUŁAPKI ŚLĄSKIEJ GODKI
Spotykając na swojej drodze rodowitego Ślonzoka, trudno czasem rozszyfrować, co ma na myśli.
Część śląskich słów, które znajdziemy również w słowniku języka polskiego ma diametralnie inne znaczenie. Mogą one wywieść w pole rozmówcę.
CO ŚLONZOK MA NA MYŚLI, A WIELA Z TEGO ROZUMIE GOROL
By zilustrować, jak bardzo śląska godka różni się od polskiej mowy przytoczymy kilka przykładowych dialogów.
Ślonzok pyta: Synek, masz kara?
Gorol myśli: Nie jestem jego synem i od dawna nikt nie dał mi kary.
Ślonzok pytał: Chłopcze, masz może taczkę?
Ślonsko baba mówi do koleżanki: Mój chop zimom nosi spodnioki.
Gorolka myśli: Spodnie, co w tym wyjątkowego? A w czym miałby chodzić? W spódnicy?
Ślonsko baba miała na myśli: Mój mężczyzna zimą nosi kalesony.
Ślonzok mówi: Ale ta twoja baba stara się.
Gorol odpowiada: Nawet nie wiesz jak bardzo. Codziennie serwuje mi śniadanie do łóżka.
Ślonzok miał na myśli: Twoja kobieta bardzo się martwi.
Ślonsko baba dyskutuje w trakcie niedzielnego obiadu: To jest fest zouza!
Gorolka myśli: Obraża mnie czy co? Sama jesteś zołzą!
Ślonsko baba miała na myśli: To jest wyśmienity sos!
Ślonzok mówi: Ale ćima!
Gorol pyta: Gdzie? Pokaż
Ślonzok powiedział: Ale jest ciemno.
Gorolka pyta: Gdzie Twój facet?
Ślonsko baba odpowiada: Mój chop poszedł topić.
Gorolka odpowiada: Matko, kogo?
Ślonsko baba chciała powiedzieć: Mój mężczyzna poszedł palić w piecu.
Ślonsko baba mówi: Z rzadnym chopem się nie umówię.
Gorolka myśli: Feministka czy lesbijka?
Ślonsko baba miała na myśli: Z brzydkim mężczyzną nie pójdę na randkę.
Jak widać śląska godka posiada pewną specyfiką, z którą warto się zaznajomić, zanim zaczniemy dyskusję, rozmowę, czy jakąś pertraktację z Ślązakiem.
RÓŻNORODNOŚĆ W JEDNOŚCI
Warto nadmienić, iż etnolekt śląski nie jest jednolity i w różnych obszarach historyczno-kulturowych Śląska można zetknąć się z rozmaitymi znaczeniami tych samych słów, jak również z odmienną ich wymową.
W związku z tym niektórzy zaokrąglają wargi przy artykulacji samogłosek lub spółgłosek, co nazywamy labializacją, dla innych charakterystyczne jest mazurzenie, czyli wymawianie zamiast spółgłosek dziąsłowych głosek zębowych. Takie osoby przykładowo zamiast czepek powiedzą cepek. Często można też usłyszeć jabłonkowanie, które ujawnia się w momencie, gdy w wymowie zamiast „sz” pojawia się „ś”, np. szklanka – śklonka, sznurek – śnurek etc.
Na tej podstawie można zauważyć, że Śląsk pod względem językowym jest podzielony na Śląsk Cieszyński, Górny Śląsk i Śląsk Opolski.
Podsumowując: Śląsk scalają kultura, tradycje i śląska mowa. I choć ta jest różnorodna, to stanowi wyznacznik śląskiej tożsamości.





