NOWY TESTAMENT PO ŚLĄSKU – językowy majstersztyk, którego doczekali się Ślązacy

Już jakiś czas temu słowa Biblii mogły wybrzmieć po kaszubsku i góralsku, teraz można je usłyszeć również po śląsku.

 

Pierwotnie księgi Biblii zapisywane były na papirusach w języku aramejskim, hebrajskim i greckim. Stary Testament doczekał się swojego przekładu już w III w p.n.e., a słowa biblii przetłumaczono na ponad 2500 języków.

Dlaczego zatem nie czytać Biblii po śląsku?

 

CZYTAJĄ KASZUBI I GÓRALE, TERAZ CZYTAMY TEŻ I MY ŚLĄZACY

My Ślązacy również z niecierpliwością czekaliśmy, by słowa Biblii, stanowiącej jeden z filarów europejskiej kultury zostały przełożone na śląską mowę. I doczekaliśmy się – na księgarnianych półkach swoje zaszczytne miejsce zajął przekład Nowego Testamentu w  języku śląskiej godki.

 

NA CZYM POLEGA FENOMEN NOWEGO TESTAMENTU PO ŚLĄSKU?

Przekład jest fenomenalny, ponieważ odzwierciedla to, jak różnorodna jest śląska mowa. Śląska godka jest bowiem wielobarwna, a czytając księgi Nowego Testamentu po śląsku, szybko dostrzeżemy pewne niuanse językowe, które wskazują, że tekst pełen jest zmiękczań charakterystycznych dla okolic Radzionkowa.

 

 

PIĘKNA IDEA, KTÓRA DOCZEKAŁA SIĘ REALIZACJI

Autorem tego niezwykłego przekładu jest dr Gabriel Tobor, który zapragnął, by Ślązacy nie tylko uczyli się rzykać do Ponbóczka, ale również czytali Pismo Święte. I tak, poświęcając swój wolny czas burmistrz Radzionkowa w przeciągu zaledwie półtora roku dokonał tłumaczenia Nowego Testamentu Jakuba Wujka pochodzącego z 1599 r. na język śląskiej godki.

 

Autor wpadł na nietuzinkowy pomysł, który sprawiłby, że w stosunkowo krótkim czasie mógłby powstać całościowy przekład Pisma Świętego. Byłby on wspólnym dziełem 73 tłumaczy z różnych części Śląska, z których każdy podjąłby wyzwanie i przetłumaczył jedną z 73 ksiąg Starego Testamentu.

 

Takie dzieło miałoby podwójną wartość, ponieważ w piękny sposób ukazałoby, iż śląska godka, to niezwykła mozaika różnych gwar i naleciałości.

DLACZEGO WARTO POSIADAĆ EGZEMPLARZ NOWEGO TESTAMENTU PO ŚLĄSKU?

Ten przekład powinien mieć w swojej biblioteczce każdy wierzący Ślązak, który dba zarówno o rzeczy doczesne, jak i swoją duchowość.

Dlaczego?

Otóż Nowy Testament w języku śląskiej godki został wydany z niezwykłą pieczołowitością i dbałością o symbole. Księgi zostały oprawione godnie – okładka imituje skórę, na której nakreślono złote napisy, a w środku znajduje się coś, co rozczuli każdego lokalnego patriotę – zakładka w postaci tasiemek w znanych nam dobrze barwach – żółtej i niebieskiej.

To prawdziwy rarytas dla rodowitych Ślązaków, jak i osób, które pokochały Śląską Ziemię, zostały u nas na dłużej i stanowią część naszej społeczności.

 

Aż łza kręci się w oku na myśl, że teraz przy różnych okolicznościach rodzinnych i w trakcie świąt, zasiadając do wspólnego stołu podzielimy się nie tylko opłatkiem lub jajkiem, ale również Słowem Bożym w JĘZYKU ŚLĄSKIM.

 

 

 

 

Redakcja

Redakcja serwisu TwojeStrony.info