NAJWIĘKSZA SCENA DRAMATYCZNA GÓRNEGO ŚLĄSKA

Na Górnym Śląsku jest wiele takich miejsc, gdzie możemy zetknąć się z prawdziwą sztuką. Z całą pewnością jednym z bardziej kultowych jest Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach. To właśnie na jego olbrzymiej scenie swoją premierę miały dramaty napisane w śląskim etnolekcie. Wystawiano tu także sztuki teatralne, będące adaptacją tekstów, mówiących o folklorze, szeroko pojętym regionalizmie i tożsamości Ślązaków.

 

TEATR ŚLĄSKI TEATREM NIEMIECKIM

 

Teatr Śląski to prawdziwa architektoniczna dominanta. Przechodząc przez katowicki rynek, nie można bowiem nie zauważyć tej wyjątkowej neoklasycystycznej budowli. Została ona wzniesiona na podstawie projektu Carla Moritza, niemieckiego architekta i przedsiębiorcy, jakiego uważa się za mistrza budowlanego. Człowiek ten był również autorem projektu innych ważnych ośrodków kultury, takich jak budynek opery w Kolonii oraz teatrów w  Dürrn,  Bochumi  Barmen. Budowę obiektu rozpoczęto w 1905 roku. Trwała ona dwa lata, po czym budynek oddano do użytku publicznego.

 

Piękny gmach teatru od 1907 roku funkcjonował jako niemiecka instytucja kulturalna.  Dobitnie podkreśliły to przysięgi składane przez artystów, którzy chcąc występować na deskach niemieckiego teatru musieli oficjalnie obiecać, iż na owej scenie nigdy nie padną słowa w języku polskim. Podobno to uroczyste przyrzeczenie zostało złożone przez aktorów w dniu inauguracji teatru, co miało miejsce w październiku 1907 roku. W tym czasie miała też miejsce premiera „Wilhelma Tella” autorstwa niemieckiego dramaturga, poety i filozofa Friedricha Schillera, opiewająca legendarną postać szwajcarskiego bohatera narodowego.

 

PIĘKNO GMACHU TEATRU ŚLĄSKIEGO DAWNIEJ I DZIŚ

 

 

 

Budynek Teatru Śląskiego jest piękny i monumentalny. Stając u stóp tej neoklasycystycznej budowli, możemy dostrzec, jak olbrzymi wpływ na projekty miała starożytna rzymska i grecka architektura. Charakterystycznym elementem jest tympanon, stanowiący naczółek w kształcie trójkąta otoczonego przez gzymsy frontonu, który zamyka przestrzeń dachową od strony przedniej. W budowlach antycznych detal ten mógł być gładki, tak jak ma to miejsce w przypadku obiektu Teatru Śląskiego lub stanowić bogate, rzeźbione zwieńczenie budynku.

 

Niegdyś na tympanonie znajdował się napis: „Deutschem Wort – deutscher Art.”, który w wolnym tłumaczeniu oznacza: Niemieckiemu słowu – niemieckiej sztuce. Był to jasny komunikat, informujący, że owa konstrukcja to dzieło niemieckich artystów, stworzona na potrzeby pielęgnowania niemieckiego ducha i ichniejszej kultury.

 

Interesująca była również fasada teatru. Dawniej zdobiły ją płaskorzeźby nawiązujące do czteroczęściowego dramatu muzycznego autorstwa Richarda Wagnera, stworzonego w oparciu o średniowieczną Pieśń o Nibelungach. Analizując architektoniczne niuanse moglibyśmy zobaczyć, iż projekt budynku stanowił pokłon dla najwybitniejszych twórców.

 

Równie ciekawe mogły wydawać się schody prowadzące do drzwi gmachu teatru, które oświetlane blaskiem okazałych latarni, nadawały miejscu wyjątkowy, wręcz romantyczny klimat.

 

BIEG HISTORII, ZMIANY I PRZEBUDOWA TEATRU ŚLĄSKIEGO

W wyniku przewrotów kulturalno-historycznych fasadę budynku poddawano kilkukrotnej przebudowie, zmieniając tym samym jej charakter.

 

Na przestrzeni dziejów teatr zmieniał się dynamicznie, co widzimy chociażby na przykładzie jego nazwy, która we wrześniu 1936 roku została zmieniona na „Teatr im. Stanisława Wyspiańskiego”, a we wrześniu 1939 roku teatr znów wrócił pod władanie Niemców i sławił niemiecką sztukę.

 

 

W czasie międzywojnia usunięto piękne, acz nawiązujące do obcej kultury i sztuki płaskorzeźby. Z kolei w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku zlikwidowano latarnie, będące dawniej ozdobą schodów prowadzących do wejścia budynku. W tym samym czasie dokonano również przebudowy fasady, likwidując z niej rzeźby, jakie stały w niszach między oknami.

 

Wybuch II wojny światowej wywrócił artystyczną rzeczywistość do góry nogami, a Teatr Śląski na powrót stał się teatrem niemieckim. Stąd też jego działanie w latach 1939 – 1945 podlegało niemieckim dyrektywom i miało na celu zniemczenie ludności i ukazanie dominacji niemieckiej sztuki i wyższości ich kultury.

 

Rok 1945 był bardzo ważny dla Teatru Śląskiego. Stał się on w ten czas swego rodzaju przystanią dla artystów i pracowników Polskiego Teatru Dramatycznego ze Lwowa.

Po ustaniu działań wojennych na deskach teatru wystawiono „Zemstę” Aleksandra Fredry. Była to pierwsza premiera, jaka miała miejsce w Teatrze Śląskim po II wojnie światowej.

 

W tym czasie na swojej scenie Teatr Śląski gościł takie osobistości jak Krystyna Zofia Feldman i Aleksander Bardini – aktor, reżyser teatralny i filmowy, który zrealizował tutaj swoje pierwsze przedstawienia, między innymi „Dom otwarty”, w ten sposób oficjalnie występując na scenie teatru.

 

W 1976 roku na zawsze pożegnano się z niemieckim akcentem, usuwając napis widniejący na wstędze, jaki nawiązywał do tego, iż budynek poświęcony był niemieckiej sztuce i kulturze. Zamiast niego widniał napis: „Teatr im. Stanisława Wyspiańskiego”.

 

W wyniku ostatniej przebudowy rzeźby znów stanęły w niszach, a kształt schodów został zmieniony. Miało to związek z przywróceniem Placu Teatralnego, na jakim po dziś dzień odbywa się mnóstwo imprez artystycznych i wydarzeń kulturalnych.

 

PRZYMUS WŁADZY, CZYLI TEATR DLA MAS I MNIEJ AMBITNY REPERTUAR

Lata sześćdziesiąte nie były łaskawe dla Teatru Śląskiego. W tym czasie władze nie były przychylne wystawianiu ambitnej sztuki i wymusiły zmianę repertuaru. Tym sposobem teatr artystyczny stał się „teatrem dla mas”.

Polityka władz determinowała szereg zmian, które dla teatru nie oznaczały nic dobrego. Dyrektorzy zmieniali się jak w kalejdoskopie, podobnie zresztą jak dyrektorzy artystyczni katowickiej sceny. Wszelkie próby reaktywacji ambitnej sztuki kończyły się fiaskiem, ponieważ nieco bardziej śmiałe tytuły odgórnie zdejmowane były z afiszy.

 

Renomę Teatru Śląskiego zniweczyła również „Akcja – milion”, której nadrzędnym celem było zrzeszenie we wszystkich teatrach Górnego Śląska miliona widzów z klasy robotniczej.

 

To wszystko przyczyniło się do tego, iż Teatr Śląski stracił na znaczeniu i przestał widnieć w czołówce polskich scen teatralnych.

 

NADAŁ NOWY BLASK ŚLĄSKIEJ SCENIE TEATRALNEJ

Wydawać by się mogło, że czasy świetności Teatru Śląskiego minęły bezpowrotnie, jednakże znalazł się człowiek, który postanowił to zmienić. Tym śmiałkiem był Mieczysław Górkiewicz, jaki podjął się zadania niemalże niemożliwego, gdyż po sukcesie, którym okazała się dyrektura w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej, zapragnął nie tylko odbudować renomę Teatru Śląskiego, ale sprawić, by stał się on „śląską sceną narodową”. Górkiewicz sukcesywnie dążył do przywrócenia blasku katowickiej scenie, zapraszając do współpracy znaczących w środowisku artystycznym twórców i wybitnych realizatorów.  Działanie Teatru Śląskiego wsparli Jerzy Kreczmar znany polski reżyser i teatrolog, uważany obecnie za jednego z najważniejszych inscenizatorów światowej klasyki, Józef Szajna – scenograf i reżyser, jaki za całokształt pracy artystycznej otrzymał Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” i wiele innych nagród i Lidia Zamkow – polska aktorka teatralna, występująca również pod nazwiskiem Lidia Słomczyńska.

 

Kolejni dyrektorzy teatru uczynili Teatr Śląski teatrem literackim, na scenie którego wystawiano sztuki nawiązujące do istotnych wartości, jednakże stosunkowo proste i zrozumiałe. Przedstawiano raczej klasykę. W tym okresie siłę teatru stanowił nie repertuar, a aktorzy, zdobywający dobre opinie i sympatię widzów.

 

Następujący po sobie dyrektorzy Teatru Śląskiego w różny sposób podchodzili do prezentowanych kreacji artystycznych, próbowano odchodzić od klasyki i na powrót do wracano do niej, stawiano na repertuar eklektyczny, otwarty na widza, jednak niezbyt awangardowy. Czyniono również kroki, by otworzyć się na nowe, poszukując bardziej współczesnych inspiracji. Odnoszono się do groteski i poetyki surrealizmu. Poszukiwania bardziej nowatorskich ścieżek artystycznych przyczyniły się do tego, że w 2007 roku Teatr Śląski otrzymał Nagrodę im. Wojciecha Korfantego, przyznawaną przez Związek Górnośląski dla postaci i instytucji, za zasługi dla Górnego Śląska.

 

TEATR ŚLĄSKI NA POCZTOWYCH ZNACZKACH

 

Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego, to kultowe miejsce o ciekawej historii. Neoklasycystyczny budynek teatru jest jednym ze znaków rozpoznawczych miasta Katowic, stąd też, aby podkreślić jego rangę i pokazać jak bardzo wpisał się on w urbanistyczny krajobraz, kilkukrotnie drukowano znaczki pocztowe dedykowane temu obiektowi.

W ten oto sposób złożono hołd sztuce i pokreślono, jak bardzo gmach Teatru Śląskiego tkwi w sercach i pamięci Ślązaków.

 

FILATELISTYCZNY SYMBOL KATOWIC

W 2005 roku pojawiła się seria znaczków pocztowych „Miasta Polskie”, przedstawiających symbole miast naszego kraju. Na znaczku poświęconym stolicy Górnego Śląska ukazano Teatr Śląski – architektoniczną dominantę katowickiego rynku.

 

W dniu wprowadzenia znaczka do obiegu sprzedawano również koperty FDC, opatrzone datownikiem okolicznościowym, jaki stosowany był w Urzędzie Pocztowym Katowice 1.

 

BY UCZCIĆ WAŻNY JUBILEUSZ

 

Teatr Śląski jest na tyle ważnym miejscem dla Ślązaków, że chcąc uczcić jego stulecie Poczta Polska w 2007 roku wydała specjalną edycję znaczków pocztowych, jakie stanowią prawdziwą gratkę dla filatelistów.

 

 

Autorką projektu znaczka upamiętniającego 100-lecie Teatru Śląskiego była Maria Dziekańska. Na znaczku przedstawiono przedwojenną fotografię, na której widnieje scena z inscenizacji „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego. Jest to wyjątkowe nawiązanie do historii miejsca i patrona teatru jakim był polski dramaturg, poeta, grafik i malarz Stanisława Wyspiańskiego.

 

Interesująca z punktu widzenia filatelistycznego może się również wydawać koperta FDC, na której ukazano fragment kurtyny wykonanej na wyjątkową okoliczność jubileuszu teatru. Symboliczne odsłonięcie owej kurtyny miało być ostatnim punktem obchodów setnej rocznicy.

 

ŚLĄSKA SCENA NARODOWA

 

Na początku swojego działania w 1907 roku, w Teatrze Śląskim na widowni mogło zasiąść 800 osób. Obecnie jest on największą sceną dramatyczną na Górnym Śląsku, na której wystawiane są sztuki prezentujące polski i zagraniczny dorobek literacki. Zgodnie z zamysłem Mieczysława Górkiewicza teatr robi wszystko, by nosić tytuł „śląskiej sceny narodowej”. Obserwując dzisiejszą działalność teatru Śląskiego, możemy śmiało stwierdzić, iż na owy tytuł zasługuje. Jest ważnym ośrodkiem kultury i sztuki, w którym przenika się dorobek polskich i światowych twórców oraz mają miejsce, gdzie prezentowane są spektakle nawiązujące do regionalizmu i piękna śląskiej kultury.

To właśnie na tych deskach miały swoją premierę ważne dla Ślązaków spektakle. Możemy do nich zaliczyć wystawione jeszcze przed II wojną światową „Wesele na Górnym Śląsku” autorstwa Stanisława Ligonia znanego pisarza, działacza kulturalnego i narodowego oraz reżysera, na którego cześć odlano rzeźbę, jaka stoi przed budynkiem Polskiego Radia w Katowicach.

 

 

 

 

 

 

 

 

*Archiwalna fotografia Teatru Śląskiego pochodzi ze strony:

 

By Max Steckel – Ten plik został podarowany przez Urząd Miasta Katowice., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=926530

 

***Zdjęcie przedstawiające postać Stanisława Ligonia pochodzi ze strony:

 

By Paweł Drozd on wiki Drozdp – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=22872335

*** Zdjęcie teatru śląskiego pochodzi ze strony:

https://katowice.gosc.pl/doc/5497292.Knebel-z-rozy

**** Zdjęcie multimedialnej kurtyny:

http://encyklopediateatru.pl/artykuly/47399/zakonczyly-sie-obchody-100-lecia-teatru-w-katowicach

 

 

Redakcja

Redakcja serwisu TwojeStrony.info