CHCESZ FAJROWAĆ GODNIE? Musisz narychtować fana…

Kiedyś nie było mowy, by ftoś nie wywiesił fany. Flaga wisiała na kożdej chałpie, informując dumnie, że w doma panuje duch patriotyczny.

 

Popularna była pewna urzędnicza praktyka… Otóż przed pierwszomajowymi obchodami byamter, czyli urzędnik pytoł właścicieli domu czy fana jest przygotowana.

Jeśli gospodarz nie przyznał się do posiadania fany dostawał ją od urzędnika, którego obowiązkiem było sprawdzenie, czy została ona wywieszona.

 

JEDNEGO DNIA WYWIESZALI, DRUGIEGO ŚCIĄGALI…

Następnego dnia, można się było spodziewać, iż do drzwi zapuka inny urzędnik, który dla odmiany każe flagę zdjąć, ponieważ w żadnym razie niy mogła ona łostać na 3 mój…

 

DBAŁOŚĆ O SYMBOLE NARODOWE

O flagę dbano wyjątkowo – tuż po tym, jak została zdjęta rolowało się jom, a następnie łowijało w papier i zaiązywało sznurkiem, co by na strychu się nie zakurzyła i czysta doczekała do następnego roku.

 

Obecnie małe biało-czerwone chorągiewki można zobaczyć w oknach w postaci fanki lub naklejki. Coraz częściej jednak ludzie sami decydują, które świynto chcą fajrować. Niektórzy obchodzą uroczyście jedynie Świynto Konstytucyjne, Matki Boski lub Ślonskich Powstańcow, a wtedy to na wietrze dumnie falują fany polskie, śląskie abo kościelne.

 

Redakcja

Redakcja serwisu TwojeStrony.info