Zastąpiły popularnych krzykaczy, będących dawniej nośnikiem informacji. Niegdyś towarzyszyły mężczyzną w trakcie śniołdowania i to właśnie zza nich chopy spoglądali na krzątającą się po kuchni kobiyty, kere warzyły łobiod.
Historycznie również odegrały ważną rolę, gdyż kolportowane w podziemiu niosły ważny przekaz ideowy, krzepiły serca, podtrzymywały ducha walki. Kolorowe lub czarno-białe odrywały nas od codzienności, pozwalały forsztelować o lepszym życiu, czasem szokowały i bywały lepsze niż klachy przy szolce tyju. Ponadto stanowiły źródło wiedzy o tym co wyczynia się na świecie, co je modne, gdy chce się wyglądać jak dama z Persilu, a czego nie oblekać, by nie być jak Kasper Ololo. Dziś występują w e-wydaniu, choć w formie papierowej nadal są niebywale praktyczne, gdyż można zwinąć je w rulon i pogonić dokuczliwą masarę, bądź zrobić z nich czapkę, malując mieszkanie.
Mowa oczywiście o gazetach. A gazeta w śląskim etnolekcie to je cajtung.
SŁÓWKO NA DZIŚ: cajtung
KATEGORIA: przedmioty codziennego użytku
Cajtung – gazeta





